środa, 20 marca 2013

Po warsztatach

Czas na relację z warsztatów. Tym razem za jednym razem prace z zajęć z lutego i marca :) Działo się wiele, a najbardziej cieszę się, że powstało kilka naprawdę ciekawych prac, które w rzeczywistości wyglądają powalająco. Mój faworyt to liść Justyny Wróbel-Mikołajczyk prostota to jest to co mnie zachwyca. Ilu twórców tyle pomysłów na pracę, koncepcja, która zmienia się podczas tworzenia - lubię obserwować ten proces :) Do grona instruktorów Powertex dołączyły : Wiesława Suszka, Barbara Konował, Justyna Wróbel Mikołajczyk, Aneta Szamreta, Joanna Sawicka-Świerczyńska, Michalina Milczewska i Dorota Wrońska
Gratuluje Wam i życzę sukcesów!











4 komentarze:

  1. Świetne prace.Chyba bym chciała tak w grupie popracować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo inspirująca technika i piękne prace :) Czy może Pani mi doradzić, jeśli nie jest to tajemnica warsztatowa, jakim lakierem można zabezpieczyć prace wykonaną za pomocą szarego Powertexu i Art Stone? Konkretnie chodzi mi o doniczki balkonowe, nie wystawione na bezpośrednie działanie deszczu? Doczytałam się, że można jachtowym (zażółca), czy w porównaniu z nim Varnish Powertexu mniej zażółci pracę?

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam, Oczywiście, że się podzielę :) Przepraszam, że dopiero dziś odpisuję, ale przebywałam na urlopie.
    Jeżeli chodzi o Varnish to nie żółknie. Jeżeli chodzi o zabezpieczenie utwardzonej tkaniny to producent zaleca pokrycie usztywnionej pracy 2 warstwami. Ja osobiście wykańczam pracę zabarwionym Varnish'em (lakier + barwnik) i tyle :) Natomiast jeżeli mówimy o zabezpieczeniu Powertex połączonego ze Stone Art to sprawa wygląda następująco -jeżeli mamy proszkowe białe przetarcia (sypki Stone Art) to on pod wpływem lakieru stanie się lekko beżowy. Jeżeli chcemy aby kolor pozostał biały to polerując Stone Art musimy go zabarwic białym pigmentem. Po takim zabiegu celuloza nie zmieni koloru. Gdy zabezpieczam prace ze SA to często nakładam pierwszą warstwę lakieru akrylowego w spreju, a później Varnish. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ah! Dziękuję bardzo za tą ważna dla mnie odpowiedź :)
    Mi proszek zżółkł po zwykłym akrylowym, ale białego pigmentu nie dodałam, choć specjalnie go kupiłam w tym celu :) Zapomniałam jakoś w ferworze pracy. I pewnie bym go wymieszała z proszkiem, a nie wcierała na końcu. Dziękuję bardzo za wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń